Mały ładunek psychologiczny, twarze jak maski. Portrety Marie Laurencin ukazują Paryż i postaci bohemy która tworzyła sztukę współczesną.
Kobiety niczym nimfy, zawsze piękne i beztroskie. Bliżej
nieokreślone tła i elementy natury wplecione w treść. Laurencin tworzyła aby
wyostrzyć kobiecość. Idealizowany świat artystów i twórców – temat obrazów
Laurencin to ludzie jej czasów ukazani w swojej pełni.
Była muzą Apollinaire’a i przyjaciółką Braque’a, świadomą własnej
estetyki. Nie ulegała modom kubistycznym czy surrealizmowi, jej utopijne obrazy
definiowały styl, który wkrótce zaczęto utożsamiać z francuskim modernizmem. Kiedy
w latach 20 przyszła sława, malarka zaczęła projektować kostiumy dla Ballets
Russes Diagilewa. Portretowała Coco Chanel czy Helenę Rubinstein, stając się tym
samym nadworną malarką awangardy i świata mody. Jej liryczny sposób patrzenia
na podmioty obrazów był inną kategorią abstrakcji.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz