11/18/2015

quim marin





Projektant z Barcelony odświeża współczesną sztukę plakatu.

'W zanieczyszczonej kulutrze wizualnej, próbuję stworzyć świeże i unikatowe projekty, które wyrażą piękno i balans, jednocześnie spełniając swój komunikacyjny cel.' 

Technika Marin opiera się na geometrii, czystej formie, idealnych zestawieniach kolorystycznych. Tworzy okładki, postery, opakowania - sztuka użytkowa i funkcjonalność mieszają się z designem. To szczególna umiejętność w nowoczesnym świecie, gdzie estetyka i siła przekazu to dwa czynniki tak ważne i trudne do pogodzenia. Oglądanie jego prac to doświadczenie przypominające wizytę w galerii sztuki, gdzie każdy ma dostęp.

9/27/2015

refleksja I


Aby pisać, trzeba wiele czytać. Im bardziej obserwuję swoje dziennikarskie starania, tym bardziej uderza mnie pewna niedostateczność. Jest to jakby ciągła potrzeba poszerzania znajomości literackiej spuścizny, pewnych kanonów, tego co istnieje i już funkcjonuje, aby nigdy nie uznać za rewolucyjne swoich wtórnych pomysłów. 

Zawsze zastanawia mnie, jak to jest, że ktoś zrobił coś jako pierwszy. Czy to szeroka wiedza w danej dziedzinie czy poczucie o własnej wyjątkowości, a może zestawienie tych dwóch czynników. Chciałabym coś wymyślić, a świat dałby mi do zrozumienia, że jest to wyjątkowe. 

Wiem też, że w pogoni za tą ambicją, spędzić można życie w poczuciu niesprawiedliwości, zamykając się na z gruntu dobre rzeczy, które generalnie się dostaje. Pozostaje kwestia wyboru, czy jest się szczęśliwym z tym czymś co już jest i może pchnie się dalej, czy warto nieskończenie oczekiwać czegoś to stanowi więcej i dalej. 

Chyba nie wiem tak na prawdę co czeka na końcu. Czy kieruje mną próżność i szukam podziwu w oczach ludzi wokół, czy to pewnego rodzaju samozachowawczy mechanizm, gdzie jednocześnie jestem ocenianym i oceniającym. 

Prawdopodobnie, będąc na takim etapie życia w jakim obecnie się znajduję, nie odpowiem na to pytanie, ani nie dokonam też żadnego rozsądnego wyboru. Chcę tylko tą wątpliwość zapisać i upublicznić, żeby kiedyś może dojść choć do cząstkowej decyzji jak daleko posunęłam się w poszukiwaniu prawdziwej życiowej mądrości, która byłaby tylko moja. 

9/23/2015

współczesne freski






Sarah Bright to artystka amerykańska tworząca współczesne freski.


Bright pochodzi w Zachodniej Virginii i tworzy w Los Angeles.  Używając tradycyjnych technik, jej twórczość jest spontaniczna, oparta na lekkim kolorycie i abstrakcji. Uzyskuje klasyczny, matowy efekt, jej grafiki przypominają kamienne tablice zawieszone na ścianie. I jak mniej znaczy więcej, Bright dobrze o tym wie, a jej koncept to prosta forma i solidne rzemiosło. 

9/12/2015

alice tye



Alice Tye to ilustratorka z Londynu. Jej prace są niczym żywe zdjęcia.

Największa inspiracja artystki to filmy. Pracowała dla Wallpaper*, Intern Magazine i Kenzo. Miesza wiele gatunków, gdzie grafiki to fuzja fotografii i malarstwa. Od kalifornijskiej architektury XX wieku po wizualizację powieści Joan Didon, Tye szuka bodźców, Tye to różnorodność. Kłania się pop kulturze, a jej marzenie to odtworzenie na obrazach długiej, samotnej podróży. Umiejętność obserwacji i dostrzeganie szczegółu nadaje jej pracom realizmu. 

9/06/2015

plantsonpink





Plants on pink to projekt prowadzony na Instagramie, który zrodził się z miłości do zielonych roślin na różowym tle.

Stworzone przez Lotte van Baalen konto to przypadek, pomysł, który narodził się podczas jazdy na rowerze. Celem jest wyostrzenie prostego piękna, które często mijamy niezauważone. Sukulenty, kaktusy i rośliny typowo doniczkowe. Wszystkie kontrastują z jaskrawym tłem. To niesamowite, jak bardzo media społecznościowe kształtują szeroko pojęte poczucie estetyki. Różowa ściana i kilka roślinek to pewnie już nie tylko moje marzenie. 

Zobacz Plants On Pink tutaj.

9/02/2015

devendra banhart: ilustracje



Tworzyć sens z tego co bezsensowne, słuchać tylko impulsu. Devendra Banhart to wyznawca tego artystycznego etosu.

Pomysły genialnego muzyka dawno wyszły poza sztywno przypisywane ramy. Na pewno nałożył się na to związek z fotografką, Aną Kras, wspólne studio. Zaprojektował wszystkie swoje dotychczasowe okładki, patrząc na nie, przebija ogromny zmysł estetyczny i unikatowość. Do dziś trzyma się z grupą przyjaciół artystów z San Francisco. Szkicuje tylko na niewielkich formatach, lubi jedynie małe powierzchnie. Jako inspiracje wymienia przekrój postaci: od Kurt’a Vonnegut’a przez John'a Cage'a po Cy Twombly'iego. Ja patrzę i obiektywnie staram się ocenić to co wychodzi z głowy Banharta. Dla mnie, jest to bardzo piękne. 

8/31/2015

leonor fini



Była ikoną bohemy artystycznej. Bezkompromisowo, portretowała kobiety jako silne jednostki w zgodzie z zasadami surrealizmu. 

Była jedną z najczęściej fotografowanych kobiet XX-wiecznego Paryża. W zdominowanej przez mężczyzn rzeczywistości, wybiła się na tyle, by jej sztuka znaczyła coś więcej niż kolejne obrazy podświadomości kolejnej aspirującej artystki. Otoczona kultowymi postaciami, od Maxa Ernsta po Henri Cartier-Bresson'a, reprezentowała piękno i dodatkowo sama je tworzyła. Pół-erotyczne malarstwo Fini przyniosło jej tytuł kobiecego odpowiednika Salvadora Dali. Tworzyła też dla teatrów i pracowała dla Elsy Schiaparelli. Wszystkie inspiracje składały się w unikatowe obrazy i ekstrawagancki styl malarki. Pozostawała outsiderką, ale intrygowała i przyciągała w najlepszy z możliwych sposobów - tajemnicą.

8/19/2015

kelly beeman






Ilustracje Kelly Beeman to fuzja sztuki i mody.

Artystka z Brooklynu współpracuje z magazynami jak AnOther, dokumentuje pokazy, widziane twarze i projekty, przywodzące na myśl kształty z obrazów Modiglianiego. Od J.W Andersona przez Loewe po Erdem, Beeman nie odtwarza, ale komponuje, wyciąga esencję modowego świata i filtruje ją przez własne spojrzenie. Efekt to frapujące postacie, niebanalne kompozycje, które przypominają o artystycznej sile rysunku. 

8/11/2015

biblioteka w szynwałdzie



Małopolska wieś i piękna biblioteka. Dobro publiczne i społeczna integracja stają się jedną ideą.

Nowoczesny budynek ma przypominać lokalną zabudowę. Dlatego biblioteka nie razi abstrakcyjną formą. To prosta bryła z dwuspadowym dachem. Dolna część pokryta jest drewnem, okien nie ma prawie wcale. Za to jest parter, w połowie przeszklony, pokazuje to co w środku. Zachęca i ciekawi. 

Nie chodzi jedynie o przyciągnięcie czytelnika, choć to podstawowy zamysł. Jest tu coś więcej - oswajanie z kulturą. Wydarzenia, architektura, teatr. Przenikają się szlachetne cele, biblioteczna tradycja i projektowa nowoczesność. Wspaniałe jest, że polem tego eksperymentu staje się tak niepozorne miejsce. 

8/06/2015

lonely girls project






Być może każda dziewczyna na tym świecie nie jest dosłownie samotna, ale funkcjonuje jako osobna, kobieca jednostka. Wychodząc z tego założenia, Lonely Hearts docenia brak perfekcyjnego kanonu piękna i ciała.

Bo Lonely Hearts to marka bielizny założona przez Helene Morris i Steve'a Fergusona, której koncept przekracza ponad komercję. Stworzone z myślą o różnorodnych sylwetkach i definicjach kobiecości, chodzi o to, żeby ich projekty dawały poczucie naturalności.  Brzmi jak banał, ale z Instagrama wyłonił się Lonely Girls Project, publikacja, jakby album zdjęć, zwykłych dziewczyn w bieliźnie, tak po prostu. Zaskoczyło, różnorodność i szczerość tej marketingowo-artystycznej inicjatywy z Zarą Martin za obiektywem, sprawiły, że zniknęły stereotypy czy kategorie. Tak prosty pomysł dosłownie nie zmienia aż tak wiele, ale działa na podświadomość, dodaje jakiegoś rodzaju pewności, estetycznego doznania. Patrzysz na swoje ciało choć trochę inaczej. 


8/04/2015

off travelling


1. Wiesław Borowski 'Zakrywam, co niewidoczne'
2. Aparat Diana
3. Kubek Muurla
4. Okulary Moschino
5. Wrigley Altoids
6. Korres Water Lily Body Milk

8/02/2015

dorothea tanning


Surrealistka, która senne koszmary dzieciństwa wykorzystywała w malarstwie. Mówiła, że stuka to tratwa w której człowiek szuka ratunku dla zdrowych zmysłów.

Z Illinois przeszła długą drogę aż do Chicago. Zaczynając jako bibliotekarka, nie znała jeszcze pokładów swojej wyobraźni. To Julien Levy zauważył ją pierwszy, jej umiejętność do sięgania w obrazach po tematy, wątki nieuświadomione.'Urodziny' to półnagi autoportret, pierwsze znaczące dzieło, zerwanie z konwencją.

Potem, małżeństwo z ikoną, Maksem Ernst i totalne zanurzenie w świat surrealistów, z Andre Breton, Salvadorem Dali czy Rene Magritte. Przeprowadzka z Arizony do Paryża to punkt zwrotny w jej twórczości, z obrazów wyłania się abstrakcja, którą Tanning nazywa 'pryzmami', a później 'bezsennością'. Mieszają się tam kształty, formy przypominające ludzkie ciało i półprzezroczyste kolory. Z Ernstem mieszkają w Prowansji, ale kiedy malarz umiera, ona wraca to Stanów, aby przez chwilę zająć się rzeźbą, pisać poezje. Publikuje je New York Times czy The Paris Review, ale Tanning niezmiennie określana jest najstarszą żyjącą surrealistką, aż do czasu jej śmierci. 

7/31/2015

studio radość


Studio Radość tworzy piękne komunikaty wizualne.

Grafiki, animacje, materiały drukowane. Łódzkie studio pracuje z klasycznymi mediami, które nadają charakter wielu projektom artystycznym i biznesowym. Prosta, czysta estetyka, czytelność, ale i funkcjonalność plakatu czy strony to priorytety zespołu projektantów i grafików, co odzwierciedla utrzymana w tym samym stylu strona Radości. Jasność przekazu i nowoczesny design przenikają się, a wraz z nimi wyłania się współczesna Polska szkoła projektowa.

7/29/2015

alesund









W secesyjnym Alesund słońca nie ma. Jest przystanek autobusowy na skraju zatoki, trochę wzgórz i wielka mgła.

Miałam przeczucie, jakby nastał koniec świata. Wchodząc na kamienną ścieżkę miasta, prowadzącą w wodę na końcu której stała mała morska latarnia, widzisz dużo wiecznie jasnej przestrzeni, chmurne słońce zajdzie dopiero po północy. Do Geiranger dotrzesz przez Hellesylt, dwie godziny jazdy betonowymi drogami, gdzie przechodniów nie widać. Jest pusto, trochę smutno, trochę pięknie. Prom zabiera cię rejsem przez fiordy, dziedzictwo natury z wodospadami o których krążą legendy. Docierasz do wioski z jedną restauracją, piekarnią, sklepem z pamiątkami. Wszystko jest ciemno zielone, a gdy na chwilę wyłania się słońce, jest ono tylko jakby poświatą, czymś nierzeczywistym. Wspinasz się jak najwyżej, aby objąć ten widok w całości, zapisać go w głowie, bo pewnie już tu nigdy nie wrócisz. Na skarpach stoją drewniane domy, nikt już w nich nie mieszka od lat 60. 

Przeskok z miasta do dzikiego pola natury, gdzie krajobraz to efekt zlodowaceń, lat przemian wynikających z procesów przyrody. Drogi są tu bardzo kręte, przejeżdżasz mostami między małymi wyspami. Myślisz, ile jest takich miejsc do zobaczenia i nie zrobisz tego nigdy, za nic w ciągu własnego życia. Planujesz w myśli kolejne podróże do takich niezwykłości.

Wracasz z przystankiem na stacji benzynowe. Jesz hot-doga, to w Norwegii trzeba zrobić. 

7/27/2015

mozaika anny fiszer


Geometryczna mozaika, symbol nowoczesnego abstrakcjonizmu. Kultowa ściana w środku średniowiecznego miasta. 

Anna Fiszer przyjechała do Gdańska z Łomży, pracowała z tkaninami. Sztuka dekoracyjna nie była jej ograniczeniem, sięgnęła do przestrzeni miejskiej, zaprojektowała manifest przeciwko zbyt porządnej sztuce epoki socrealizmu. Inspirowana ludowością i naturą, jej mozaika stała się tłem dla filmu Janusza Morgensterna ’Do widzenia, do jutra’. Symbolika kawałka muru na Lektykarskiej okazała się ogromna, nazwano ją świadkiem historii kina polskiego. Estetycznie ciekawi, coś opowiada i jakoś jej tak szkoda burzyć. 

7/26/2015

wishlist


1. System Magazine
2. Anthropologie Firenze Velvet Cushion
3. Dior Bois d'Argent Cologne
4. Rayland Baxter 'Feathers & Fishhooks'