7/31/2015

studio radość


Studio Radość tworzy piękne komunikaty wizualne.

Grafiki, animacje, materiały drukowane. Łódzkie studio pracuje z klasycznymi mediami, które nadają charakter wielu projektom artystycznym i biznesowym. Prosta, czysta estetyka, czytelność, ale i funkcjonalność plakatu czy strony to priorytety zespołu projektantów i grafików, co odzwierciedla utrzymana w tym samym stylu strona Radości. Jasność przekazu i nowoczesny design przenikają się, a wraz z nimi wyłania się współczesna Polska szkoła projektowa.

7/29/2015

alesund









W secesyjnym Alesund słońca nie ma. Jest przystanek autobusowy na skraju zatoki, trochę wzgórz i wielka mgła.

Miałam przeczucie, jakby nastał koniec świata. Wchodząc na kamienną ścieżkę miasta, prowadzącą w wodę na końcu której stała mała morska latarnia, widzisz dużo wiecznie jasnej przestrzeni, chmurne słońce zajdzie dopiero po północy. Do Geiranger dotrzesz przez Hellesylt, dwie godziny jazdy betonowymi drogami, gdzie przechodniów nie widać. Jest pusto, trochę smutno, trochę pięknie. Prom zabiera cię rejsem przez fiordy, dziedzictwo natury z wodospadami o których krążą legendy. Docierasz do wioski z jedną restauracją, piekarnią, sklepem z pamiątkami. Wszystko jest ciemno zielone, a gdy na chwilę wyłania się słońce, jest ono tylko jakby poświatą, czymś nierzeczywistym. Wspinasz się jak najwyżej, aby objąć ten widok w całości, zapisać go w głowie, bo pewnie już tu nigdy nie wrócisz. Na skarpach stoją drewniane domy, nikt już w nich nie mieszka od lat 60. 

Przeskok z miasta do dzikiego pola natury, gdzie krajobraz to efekt zlodowaceń, lat przemian wynikających z procesów przyrody. Drogi są tu bardzo kręte, przejeżdżasz mostami między małymi wyspami. Myślisz, ile jest takich miejsc do zobaczenia i nie zrobisz tego nigdy, za nic w ciągu własnego życia. Planujesz w myśli kolejne podróże do takich niezwykłości.

Wracasz z przystankiem na stacji benzynowe. Jesz hot-doga, to w Norwegii trzeba zrobić. 

7/27/2015

mozaika anny fiszer


Geometryczna mozaika, symbol nowoczesnego abstrakcjonizmu. Kultowa ściana w środku średniowiecznego miasta. 

Anna Fiszer przyjechała do Gdańska z Łomży, pracowała z tkaninami. Sztuka dekoracyjna nie była jej ograniczeniem, sięgnęła do przestrzeni miejskiej, zaprojektowała manifest przeciwko zbyt porządnej sztuce epoki socrealizmu. Inspirowana ludowością i naturą, jej mozaika stała się tłem dla filmu Janusza Morgensterna ’Do widzenia, do jutra’. Symbolika kawałka muru na Lektykarskiej okazała się ogromna, nazwano ją świadkiem historii kina polskiego. Estetycznie ciekawi, coś opowiada i jakoś jej tak szkoda burzyć. 

7/26/2015

wishlist


1. System Magazine
2. Anthropologie Firenze Velvet Cushion
3. Dior Bois d'Argent Cologne
4. Rayland Baxter 'Feathers & Fishhooks'

7/20/2015

off to alesund


1. Topshop Jumper
2. Acne Studios Wool Hat
3. Oysho Travel Pencils
4. 'Jules i Jim' by Henri-Pierre Roche

warszawa







Nie do końca wiem od czego tu zaczynać, a na czym kończyć. Może od tego, że to miasto stolica, siedziba i historia, którą człowiek zna tak znikomo, że aż mu wstyd.

Przynajmniej mi. Wysiadając na dworcu centralnym, wśród betonów i szklanych powierzchni, pachnie trochę ładnie, a trochę brzydko. Widzisz miejsce i jego rewolucję, czujesz, że się zmienia i ty tej zmiany doświadczasz. Idziesz Emilii Plater, skręcasz w Aleje Jerozolimskie i wśród sklepów z wódką, nagle wyrastają modne butiki. Wszystko tu kontrastuje i się bałagani, ale jednocześnie schodzi się w klimat miasta. Modny plac Zbawiciela przechodzi w modernistycznie przytłaczający plac Konstytucji, ale to nie przeszkadza, chcesz iść dalej, patrzeć na nowoczesność i starość, przenikają się właśnie tutaj. 

Wieczorem wychodzisz, przebierasz w restauracjach i bistrach, może akurat czas na Powiśle. Tam wszystko wydaje się lepsze, spokojniejsze. Rano znowu jest codzienność i jedna linia metra, kiedyś będzie ich wiele. Nie chcę pisać już więcej, bo Warszawę znam pobieżnie. Chcę poznawać jej charakter, który wyłania się spomiędzy jej przeszłości, a tego czym obecnie się staje. 

7/19/2015

caravan tokyo




Doświadczać miasta w sposób niezależny i wolny to zamysł mobilnego mieszkania w Tokio. 

Pośrodku dzielnicy Omotesando, koło Shibuya i Harajuku, stoi karawan, gdzie design i wykonanie to pełnia Japońskiej jakości i estetyki. Zaprojektowany lokalnie, jest odzwierciedleniem rodzimej kultury. Wykonany z naturalnych materiałów wnętrze to także oderwanie od typowych form turystyki. Pojazd utrzymany jest w stylu retro, gdzie drewniane powierzchnie czy kuchenny boombox to dodatkowy kontrast dla współczesności egzotycznego miasta. Dostępne przez Airbnb.

7/16/2015

off to warsaw


1. Jeanne Faure-Cousin 'Żegnaj Berto'
2. Bruce Springsteen 'Greetings from Asbury Park'
3. Chanel Jersey Parfum
4. Vintage Jeans

7/13/2015

kitasono katue



Trójwymiarowy język, przestrzeń przekazu. Tak Max Bense opisywał wizualną siłę poezji. Urzeczywistniał ją Kitasono Katue.

Japoński artysta był minimalistą i wierzył w abstrakcję. Według jego teorii, współczesna poezja osiągnęła punkt zwrotny w którym albo stanie się ruiną, lub ujawni jeszcze większy potencjał. Słowo definiował jako najbardziej niepewny symbol wynaleziony przez człowieka i zwiastował nadejście poezji obrazowej. Był twórcą 'Plastikowych Poematów', które zainspirowane fotografią, stały się awangardową formą literacką. 

'Black Rain' 

screaming billboard 
in 
the rain 


winter 
wetted by hope 
walks the muddy city 


in 
a faded 
overcoat 


warm logic of solitude 
god with stripes 
and Sartre, etc. 


the wind 
is empty 
tearing through today 


in winter's black rain 
the lonely metropolis 
at spotlight

7/10/2015

chorwacja










'Plain Sailing' to jedna z moich ulubionych piosenek Tracey Thorn. Płynąc w rejs, stała się moim hasłem przewodnim.

Statki, jachty, linie brzegowe. Pływać znaczy oczyszczać, patrzeć w bezkresy, uczyć się doceniać to co na wskroś naturalne. Małe miasteczka nienaruszone od lat, gdzie ludzie patrzą z okien w upały. Zaludnione plaże i te nieoblegane, schowane gdzieś na drugich brzegach, gdzie kamienne progi są wejściem do głębokiego, słonego morza. Noce w kabinie na piętrowym łóżku i poranki na otwartej wodzie, gdzie lazurowe błękity mienią się w świetle, a tysiące mijanych wysp wciąż jest niezamieszkanych. Żeglując tak, jest się samemu ze sobą, może czasem z książką, ale przede wszystkim, własną myślą i ogromnym pięknem, które czasem wydaje się nierzeczywiste. 

Momentami na horyzoncie zbiegały się wody i góry, a za nimi leżała granica z innym bałkańskimi krajami. Nagle okazywało się, że jesteś w miejscu kulturowych przenikań. Z jednej strony do domu może być tak blisko. I tak daleko. 

odczuwanie architektury


Architekturę można czuć, wąchać i odbierać według kolorów czy świateł. Steen Rasmussen analizuje wszystkie elementy tego co składa się na ludzką percepcje miejsc i budowli.

Od idealnych proporcji Panteonu do nieregularnie wpadających promieni słońca w kościele w Ronchamp Le Corbusiera, to tylko przykłady budynków które odzwierciedlają niezwykłe sposoby oddziaływania architektury na człowieka. Rasmussen sam był urbanistą, więc przenika przestrzenie miejskie w poszukiwaniu codziennych bodźców i doświadczeń których niezmiennie dostarczają najbardziej klasyczne i rewolucyjne projekty. Udowadnia, że rytm, brzmienie, pustka, pełnia czy wyznaczone przez Modulor proporcje to abstrakcyjne, ale integralne części tego co tak namacalne jak betonowa ściana czy przeszklony sufit. Językiem prostym, bezpośrednim, z każdym akapitem uczy doceniać i odbierać architekturę w sposób intensywny.

7/06/2015

edouard glissant


Świat różnić i brak kulturowej homogenizacji to wiara wielkiego Edouard’a Glissant.

Wychowany na Martynice pisarz doświadczył życia na marginesie społeczeństwa we Francuskiej kolonii. Studiował filozofię i etnologię, przebijając się do kręgów literackich. Pisał w esejach o przynależności do miejsc. Był twórcą pięknej teorii - ’Philosophie de la Relation’, gdzie mówi o różnorodności jako podstawie relacji, czymś bardzo kompleksowym i kreatywnym. Zbliżał humanistów, artystów i naukowców bo tematy które poruszał to mieszanka wielu dziedzin. Związek w jego definicji to moment, kiedy zdajemy sobie sprawę w ilości różnic w świecie i umiemy o nich pamiętać. Poszanowanie i zrozumienie ludzkiej inności nie może nam umknąć, aby nasze życie było pełne i totalne. Dla Glissant’a, człowiek to nie samotna wyspa. Jesteśmy elementem świata, a nasze szczęście wyłania się w kontekście otaczających nas ludzi.