3/30/2015

homework copenhagen







Homework to kreatywna agencja z Kopenhagi, której minimalistyczna estetyka przenika przez każdy etap procesu tworzenia brandowej tożsamości.

Od graficznego designu po artystyczną reżyserię, agencja współpracuje z międzynarodowymi markami. Custommade, Summerbird, Yves Saint Laurent. Magazyny jak DANSK, Nylon i Wallpaper*. Homework redefinuje luksus poprzez prostotę i detal, gdzie czcionka i kartonowe opakowanie łączą się w wizualną spójność. Graficzne edytoriale i geometryczny layout współpracujących z agencją magazynów przypomina o sile oddziaływania modernistycznej formy w dziedzinie projektowania na papierze. Przechodząc płynnie do designu książek i albumów, Homework to wielofunkcyjny i kreatywny ‘hub’, gdzie miejsce ma tłumaczenie pięknych pomysłów na język komercji.

3/28/2015

urban revisions





Arlie Towerbridge mieszka w Karolinie Północnej, studiowała film i fotografię, ale ostatecznie splata kawałki szkła i robi to szalenie pięknie.

Jej Marka Urban Revisions opracowuje delikatne formy biżuterii, gdzie natura jest bodźcem inspirującym kształty przypominające stalaktyty i koralowe rafy. Transparentne szkło przepuszcza światło, które odmienia koloryt każdego projektu. Zabarwione na pastelowo frakcje stają się szlachetnymi kamieniami. Towerbridge tworzy jakby sztukę praktyczną, która zachowuje swoja estetyczną wartość. Przeplatając design z określonym etosem projektowania, tu zawsze chodzi o prostotę i unikatowość. W biżuterii Urban Revisions, są one integralne i wszechobecne. 

3/26/2015

berlin












Berlin jest kulturowym przecięciem. Tam gdzie zachód dosięga design, a wschód mentalność, a wszystko zlewa się w nostalgię.

Surowy Alexanderplatz, rzeka, komunistyczne bloki. Unter der Linden, muzeum Bauhausu, alternatywny Kreuzberg. W Berlinie, mimo organizacyjnej perfekcji, brakuje schematu, urbanistycznej jedności. Miasto jest symbolem podziału, historią w której Kennedy stał się Berlińczykiem, domem Helmuta Newtona, epicentrum architektonicznych obiektów stworzonych przez najważniejsze postaci modernizmu, od Miesa van der Rohe po Daniela Libeskinda.

Ale jest też druga strona miasta, gdzie toczy się proste życie. Tam, gdzie do kamienic wchodzi się przez podwórka i gdzie na ulicach świecą tanie kasyna. Berlin jest wzniosły i przyziemny, piękny i zaniedbany, jakby szybki z tytułu bycia metropolią, ale i tak sam odlicza swój własny czas. Można próbować skonstruować bardziej spójny opis miejsca, ale jeśli wrażenie miasta ma znaleźć odbicie w słowach, te zdania oddają w pełni doświadczenie Berlina.

3/24/2015

sztuka wegetacji




Carmen Trueba to architektka i projektantka, odkrywająca tajniki roślinnej wegetacji w swoich grafikach.

Botanika od zawsze była kreatywnym bodźcem, czasami najprostszą inspiracją, czasami tematem wielkich dzieł. Trueba projektuje serię zatytułowaną Veggie, gdzie roślinne ilustracje stały się punktem wyjściowym dla kolekcji minimalistycznych grafik. Ciemna zieleń i biel to bezpieczna, ale piękna kompozycja, która odbija estetykę artystki, gdzie podstawą staje się geometria i tekstura.

Grafiki Trueby są przystępne i dostępne na jej stronie portfolio.

3/22/2015

muzeum ognia w żorach





Muzeum Ognia w Żorach zaprojektowane przez zespół OVO Grabczewscy Architekci to miedziany obiekt, który redefiniuje małomiasteczkowy krajobraz.  

Pozornie zainspirowana kształtami przybieranymi przez żywe płomienie, tak naprawdę forma budynku wynika z ograniczeń narzucanych przez ukształtowanie terenu.  Muzeum ma mieścić tymczasowe ekspozycje i  stałą wystawę nawiązująca do średniowiecznej historii miasta , ale to ta niesamowity projekt z blachy odmienia  charakter dotychczas pustej polany przy głównej drodze i stacji benzynowej. Nowoczesny, prosty,  ale i tożsamy z lokalną rzeczywistością i spuścizną,  przypomina o sile architektury jako medium treści i tradycji.  

3/19/2015

off to berlin


1. &Other Stories Scarf
2. &Other Stories Tangier Tales Hand Cream
3. Wallpaper* City Guide Berlin
4. William S. Burroughs, Jack Kerouac 'And the Hippos Were Boiled in Their Tanks / A hipopotamy żywcem się ugotowały'

3/15/2015

jules de balincourt




Mapy, ludzie, eksplozje. Gdzieś  pomiędzy wizualną abstrakcyjnością, a realizmem tematów, Jules de Balincourt maluje to wszystko i pokazuje swoją Amerykę.

Patrząc na rzeczywistość z pozycji kulturowego outsidera, Balincourt urodził się w Paryżu. Obce było mu pojęcie przynależności do miejsca, jego rodzina przeniosła się do Los Angeles, gdzie dorastanie według amerykańskich snów, w momencie przemian politycznych i społecznych lat 80, podświadomie kształtowały jego zmysł malarski i estetykę.

Jak Baudelaire  opisywał malarza życia nowoczesnego, tak Balincourt zachował w sobie wskazaną naiwność, która pozwala patrzeć na rzeczy bez wyższości, z uwagą, a jednocześnie przeplatać obserwacje i własną refleksję pomiędzy obrazy. Jego proces bierze źródło w braku pomysłu, idąc w bliżej nie określonym kierunku, który ostatecznie staję się silną różnorodnością. I choć obraz jako komentarz na tematy współczesne nie jest przełomowym odkryciem, Balincourt tak jakby najpierw zaspokaja nasz zmysł estetyczny, przyciąga kolorem, kompozycją i pozwala wyłonić się wszystkim mniej dosłownym treściom. 

3/13/2015

bath















 Bath miało być miastem, termami, historią. Okazało się miejscem, którego piękno wybiega daleko poza staro-rzymskie budowle i parę kawiarni przy głównym placu.

Położone na wzgórzach, nad rzeką Avon, połączone pętlami mostów, ulice szeregowych kamienic łamane są stromymi drogami. Wspinając się, miasto samo przypomina rzekę, pełno w niej dopływów prowadzących do podwórzy, ganków na które wchodzi się po stromych kamiennych schodach. Odkrywanie Bath odbywa się poprzez tajemnicę miejsca, gdzie nieokreślona ciekawość ciągnie cię dalej.  Poznajesz miasto dogłębnie, widząc jego mury, dachy, okna, widząc różnorodność. Mini akwedukty przenoszą w chwilach do Francji, oplecione winoroślą płoty prowadzą do dzikich ogrodów.


Czasami doświadczenie banalnego piękna w miejscach zaskakuje tak bardzo, że dni w nich spędzone wydają się mocno oderwane od rzeczywistości. 

3/03/2015

muzeum przyszłości


Gesamtkunstwerk, stacja energetyczna, instytucja, archipelag. Muzeum przyszłości to nie futurystyczny twór  ale wizja świata, sztuki i miejsca przefiltrowana przez pryzmat historii i globalizacji. Książka Cristiny Bechtler i Dory Imhof to kompilacja rozmów z kuratorami, dyrektorami muzeów i artystami, którzy odpowiadając na ten sam zestaw pytań, stopniowo tworzą nową definicję miejsc do wystawiania sztuki. Chris Dercon, Michael Gavin, Hans Ulrich Obrist, Jacques Herzog , to ich wizja przebija przez kartki pozornie zwykłych wywiadów, które inspirują  i uświadamiają ludzką wdzięczność za istnienie tych budowli i dzieł, razem skleconych w muzeum.