3/13/2015

bath















 Bath miało być miastem, termami, historią. Okazało się miejscem, którego piękno wybiega daleko poza staro-rzymskie budowle i parę kawiarni przy głównym placu.

Położone na wzgórzach, nad rzeką Avon, połączone pętlami mostów, ulice szeregowych kamienic łamane są stromymi drogami. Wspinając się, miasto samo przypomina rzekę, pełno w niej dopływów prowadzących do podwórzy, ganków na które wchodzi się po stromych kamiennych schodach. Odkrywanie Bath odbywa się poprzez tajemnicę miejsca, gdzie nieokreślona ciekawość ciągnie cię dalej.  Poznajesz miasto dogłębnie, widząc jego mury, dachy, okna, widząc różnorodność. Mini akwedukty przenoszą w chwilach do Francji, oplecione winoroślą płoty prowadzą do dzikich ogrodów.


Czasami doświadczenie banalnego piękna w miejscach zaskakuje tak bardzo, że dni w nich spędzone wydają się mocno oderwane od rzeczywistości. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz