Małopolska wieś i piękna biblioteka. Dobro publiczne i społeczna integracja stają się jedną ideą.
Nowoczesny budynek ma przypominać lokalną zabudowę. Dlatego biblioteka nie razi abstrakcyjną formą. To prosta bryła z dwuspadowym dachem. Dolna część pokryta jest drewnem, okien nie ma prawie wcale. Za to jest parter, w połowie przeszklony, pokazuje to co w środku. Zachęca i ciekawi.
Nie chodzi jedynie o przyciągnięcie czytelnika, choć to podstawowy zamysł. Jest tu coś więcej - oswajanie z kulturą. Wydarzenia, architektura, teatr. Przenikają się szlachetne cele, biblioteczna tradycja i projektowa nowoczesność. Wspaniałe jest, że polem tego eksperymentu staje się tak niepozorne miejsce.


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz